FANDOM


Apollo Pingwin - pierwszy odcinek fikcyjnego serialu Pingwiny w kosmosie. Wikiarz123

Opis fabuły

Pewnej nocy, gdy pingwiny obserwują niebo (w rzeczywistości była to kolejna nudna lekcja Kowalskiego o kosmosie) Szeregowy wpada na pomysł, by... polecieć na Księżyc. Wszystkie pingwiny się z niego śmieją, z wyjątkiem Kowalskiego, który postanawia zaprojektować model rakiety księżycowej. W ciągu trzech dni Kowalski buduje rakietę Saturn VI - następcę Saturna V, który wyniósł człowieka na Księżyc na przełomie lat 60. i 70. ub. stulecia.

Gdy Kowalski zbudował rakietę, pingwiny od razu chciały polecieć na Srebrny Glob. Jednak ich huraoptymizm zagłuszył znów Kowalski, który zarządził miesięczne i obowiązkowe szkolenie astronautów. Pingwiny ćwiczyły m.in. przeciążenia, kierowaniem statkiem w razie awarii czy braku grawitacji. Mimo wielu przeciwności (wymioty u Skippera, mdlenia u Szeregowego i niebezpieczne wymioty u Rico - Kowalski jako wytrenowany sam wytrzymał tę próbę) pingwiny wytrzymały tę próbę i zdali ten test. Po tym szkoleniu pingwini naukowiec zaczął przygotowania do misji, którą nazwał Apollo Pingwin.

Minęły trzy kolejne dni. Pingwiny z szacunkiem przyglądają się na swój statek z oddali. Rakieta jest w ich rozmiarach ogromna - liczy ok. 11 metrów wysokości i jest zbudowana z trzech członów. Po południu zwierzęta weszły na statek - zaczęło się odliczanie, a gdy licznik wskazał zero - silniki odpalił się, a rakieta pomknęła w górę. Mimo przeciążeń sięgające nawet 7 G (Kowalski zapomniał wstawić stabilizatora przeciążeń) pingwiny przeżył start i pomknęły w stronę Księżyca (oczywiście w czasie lotu pingwiny musieli coś tam robić, m.in. odłączyć lądownik od rakiety i go przyłączyć do modułu).

Kiedy pingwiny weszli na orbitę okołoksiężycową, Skipper zorganizował konkurs, który z nich poleci lądownikiem na Księżyc. Szef rozdał pingwinom słomki o różnych długościach. Ci, którzy wylosowali najdłuższe słomki, lecieli na powierzchnię Srebrnego Globu. Wybór padł na Kowalskiego i Skippera, a Szeregowy i Rio zostali w module. Chwilę później szef i naukowiec odłączyli lądownik od modułu.

Gdy Skipper i Kowalski lądowali, nagle doszło do awarii - mikroprocesor, z którego Kowalski ukradł w sklepie elektronicznym, nie wytrzymał tej próby i padł. Zostało więc sterowanie ręczne. Na ster poszedł Kowalski, który się w tym specjalizował, a Skipper spoglądając przez okno, korygował trasę lądowania. Mimo takiego trudu pingwiny zdołali posadzić maszynę na powierzchni Księżyca i wylądować.

Wkrótce jednak szef i Kowalski znowu się pokłócili: tym razem, kto postawi stopę na Księżycu. Powinien to zrobić Skipper, czyli szef swej drużyny, jednak po negocjacjach zdecydowano, że Kowalski jednak postawi stopę (tak komentował Skipper: postawić stopę powinien ten, który przygotował tą misję, ten, który jest w tym wyszkolony, ten, który może odmienić świat. I taki jest Kowalski: to on zasłużył na ten zaszczyt). Kowalski założył kombinezon i zszedł po drabinie na powierzchnię. Gdy postawił stopę, wypowiedział słynne słowa Neila Armstronga: To jest mały krok człowieka, ale wielki skok dla ludzkości (a powinno być tak: to jest mały krok pingwina, ale wielki skok dla zwierząt). Chwilę później na powierzchnię zszedł także skipper i razem zetknęli amerykańską flagę, przeprowadzili pomiary, zwiedzali okolice lądowiska itp. Razem na Księżycu spędzili 8 godzin 37 minut, po czym poszli na statek położyć się spać.

Następnego (ziemskiego) dnia Kowalski rozpoczął procedurę powrotu na Ziemię. Po kilku minutach przygotowań lądownik wystartował i skierował się w stronę modułu. Kiedy się ze sobą połączyli, Skipper i Kowalski przenieśli do modułu skały księżycowe, sprzęt itp., by potem samemu się przenieść na moduł. Po odłączeniu Kowalski skierował moduł w stronę Ziemi i odpalił silnik, nadając prędkość ucieczki. W czasie podróży pingwiny przeprowadzili kilka eksperymentów (oczywiście, że eksperymenty przeprowadzał Kowalski, ale pozostałe pingwiny mu pomagali), którzy wszystko to odnotowali i umieszczali w folderze "Ściśle tajne".

Kiedy moduł znalazł się na orbicie okołoziemskiej, Kowalski odłączył część silnika i samym lądownikiem (tym razem do lądowania na Ziemi) skierowali się w stronę Błękitnej Planety). Gdy lądownik wszedł w ziemską atmosferę, w środku kabiny temperatura dochodziła nawet do 65°C, a mimo tej wysokiej temperatury pingwiny przeżyli moment wejścia. Potem wszystko potoczyło się z planem: na wysokości 10 kilometrów otworzyły się spadochrony i cała pingwinia ekipa bezpieczna wyladowała na morzu 15 kilometrów od Nowego Jorku. Na szczęście na tę chwilę zwierzęta byli przygotowani i zabrali ze sobą pontonówki z silnikiem. Dzięki temu pingwiny szybko dotarli do miasta i zaczęli opowiadać, na swoim nadzwyczajnym spotkaniu, o tej misji.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki