Fandom

Pingwiny z Madagaskaru fanfakty Wiki

Fanfik użytkownika Hussarya33 cz. 27

1092strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

<< Poprzednia część

ORBITA PLANETY SALATIRIAN [1]


Salatirian to bardzo tajemnicza planeta. Wszystko jest w sam raz, ale nikt jej nie skolonizował. Jedyne logiczne wyjaśnienie tego paradoksu to istnienie tam inteligentnego życia. Kodeks Galaktyczny zabrania kolonizowania zamieszkałych planet oraz działań dążących do zniszczenia albo utrudnienia egzystencji żyjących tam stworzeń. Jednak nigdy tam nie powstała żadna cywilizacja.

- Czyli co, tym razem żadne pozostałości po imperiach, tylko natura w swoim niezmienionym stanie? – zapytała się Leila przypominając sobie o wydarzeniach z Tropiki.

- Pozostałości raczej nie będzie, ale Salatirian został objęty ochroną Rady Galaktycznej, czyli zapewne spotkamy jakieś inteligentne istoty, ale raczej będą na poziomie ludów pierwotnych – wyjaśnił Doktor.

- Nie powiedziałbym, że to takie ludy pierwotne – zaczął Geralt. – Widzieliście linię brzegową? Idealnie prosta. 

- Czasami tak się zdarza – odparł Rahip.

- Ale nie przez kilka kilometrów. To naprawdę podejrzane.

- Jak wylądujemy, to zbadamy. Daleko jeszcze? – zapytał się Luke.

- … - nie odpowiedział Steve.

- Szuka miejsca do lądowania. Zapisy wskazują, że kryształ jest gdzieś koło tamtej góry. – wyjaśnił Rahip. Stefek akurat znalazł odpowiednie miejsce – po drugiej stronie małego lasku. 

- Znowu się mamy przez las przedzierać? – Leila cały czas pamiętała spotkanie z dinozaurami. 

- Raczej lasek, a mieszkające tutaj stwory raczej nie będą wielkim wyzwaniem. Nie musisz się martwić. – Luke starał się ją pocieszyć. Kiedy statek dotknął ziemi, wszyscy ruszyli w stronę góry.


POWIERZCHNIA PLANETY SALATIRIAN


Jak przewidywali, lasek nie był wyzwaniem. Drzewa rosły w miarę rzadko, a żadni mieszkańcy się nie pojawili. Jednak jedna rzecz nie dawała niektórym spokoju.

- Naprawdę sporo rzeczy widziałem, ale kwadratowe drzewa to dla mnie nowość – stwierdził Rahip.

- Słyszałem, że takowe rosną w stanie Południowy Meksyk [2], jednakże ich korony są normalne – odparł Luke.

- W ogóle, cała ta planeta jest jakaś kanciasta – dopowiedział Geralt. – Aż dziw, że z orbity była okrągła.

- I jesteśmy przy tej górze. Jednak nie widać klejnotu – powiedział Rahip.

- Więc pewnie jest pod nią. W jakiejś jaskini czy coś w ten deseń. – stwierdził Cerper.

- Wcale nie głupie. Polecę poszukać wejścia. – stwierdził Luke i odleciał. Po chwili wrócił i stwierdził. – Nie ma żadnej jaskini. To na pewno tu?

- Tak, na pewno. Poszukaj dokładniej – powiedział Rahip

- Szukałem dokładnie, nie ma żadnej – odpowiedział Luke

- Dobra, odsunąć się – rozkazał Geralt i rozwalił część góry granatem. Powstała dziura o idealnym kwadratowym kształcie. – I powiedzcie mi, że to nie przeczy fizyce.

- To nie przeczy fizyce – powiedział Doktor. – Byłem kiedyś w wymiarze, w którym takie rzeczy były na porządku dziennym.

- W tym wymiarze, w którym zyskałeś tą formę? – zapytał się Cerper.

- Nie, fizyka w tamtym jest jeszcze luźniej określona. A i tak są osobniki zdolne do obejścia tych praw.

- To ile jest tych wymiarów? – dopytał się Luke

- Odwiedziłem 42, jednak ich całkowita ilość jest nieograniczona. 

- Skończyliście już? – retorycznie zapytał Rahip. – mamy trochę ważniejsze sprawy niż porównanie osiągnięć dwóch cywilizacji w kwestii fizyki teoretycznej. – Wszyscy przeszli przez tunel i znaleźli się w wielkiej grocie. 

- Widzi tu ktoś coś? – powiedział ktoś, ale w tych ciemnościach nie było widać kto.

- Zaczekaj… - czubek różdżki Cerpera zabłysnął dzięki czemu było widać ze dwa metry do przodu. Rahip zrobił to samo, ale dużo to nie zmieniło. Wszyscy szli do przodu, aż dotarli na skraj półki skalnej.

- Podkręćcie to światło – powiedział Geralt.

- To już jest na maks. Więcej nie da rady.

- Moment – powiedział Luke wystrzeliwując racę sygnalizacyjną. Dzięki temu przez chwilę mieli podgląd na całość jaskini. Okazało się, że stali na naprawdę bardzo małej półce skalnej. W całej komorze nie było nic podobnego.

- Czyli trzeba zejść w dół – stwierdził Krex wyciągając nie wiadomo skąd linę z hakiem. Zaczepił ją o krawędź półki i zszedł na samo dno. Nagle usłyszał jakiś złowieszczy odgłos.

Następna część >>

Przypisy

  1. nazwa wymyślona przez Jake398
  2. obszar pomiędzy dzisiejszym Meksykiem i Kolumbią

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki