Fandom

Pingwiny z Madagaskaru fanfakty Wiki

Fanfik użytkownika Hussarya33 cz. 29

1091stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

<< Poprzednia część


- Ssss… - bohaterowie usłyszeli nad sobą. Ziemianie spodziewali się zobaczyć tam jakiegoś węża czy istotę wężopodobną, ale tak się nie stało. Zauważyli wielkiego, ciemnego pająka o czerwonych oczach, który szykował się do skoku na nich. Stojący najbliżej Gladus zaatakował go. Pająk został odrzucony i ciężko ranny, ale zamiast uciec ruszył do kolejnej szarży. Tym razem został poszatkowany tak, że zostało tylko oko i trochę pajęczyny. Szli dalej, rozwalając przy okazji 5 zombie i 3 szkielety, aż spotkali kolejne stworzenie. Przynajmniej nie wyglądało jak człowiek. Było zielone, wysokie i poruszało się na 4 krótkich kogach, mimo pionowej postawy. Miał szeroko otwartą paszczę i biegł w stronę KOS-owców błyskając co coraz krótszą chwilę. Widząc go Luke posłał mu rakietę. Stwór martwy opadł na ziemię, a jego ciało zmieniło się w popiół. 

- Wie ktoś może, co to było? – zapytał się Geralt, patrząc to raz na Luke’a, raz na Rahipa, a raz na Doktora.

- Nie, nie widziałem nic takiego przez moje 10 tysięcy lat – stwierdził mag. 

- 10 tysięcy? Czym ty się chwalisz? – zapytał się Doktor.

- Nie mów, że przeżyłeś więcej.

- Ciężko to określić, jeśli się podróżuje w czasie, ale zapewne tak – stwierdził Władca Czasu. Po pewnym czasie doszli do większego pomieszczenia, po którym krążyło sporo wysokich, czarnych, humanoidalnych istot. Niektóre z nich nosiły w rękach sześcienne kawałki skał. Jak one je wytworzyły, to nie mam pojęcia. Spojrzały na przybyszów i te odleglejsze teleportowały się połowę drogi, zrobiły krok i jeszcze raz teleportowały się. Stojące bliżej jednak normalnie podchodziły. Na ten widok rozległo się głośne:

- Hus-Ro-Dah!!!

Stwory zostały odrzucone, jednak nagle około jednej czwartej zniknęło. Nikt się tym specjalnie nie przejął, tylko ruszyli na te przed sobą. Stwory padały jak muchy, a ze szczątków niektórych wypadały czarne perły. Jednak okazało się, że te, które zniknęły teleportowały się za oddział i zaatakowały od tyłu. Bohaterowie zostali zmuszeni do walki na dwa fronty. Wtedy nagle pojawiło się sporo wody.

- No pięknie, jeszcze pada – rzekł Geralt.

- Jesteśmy w jaskini. Tu nie ma z czego padać – zaczął Luke. – Ale nie pytaj się, skąd ta woda, bo nie mam pojęcia – Wtedy dopiero zauważyli, że atakujące ich stworzenia umierały w kontakcie z wodą. A rzeczona ciecz po chwili zniknęła.

- Nie wiem, co to było, ale nie narzekam – powiedział Spacewalker. Nagle pomiędzy nich spadła perła, taka sama jak te, które pojawiały się z tych stworów. Kula pękła na pół, a z niej wyszła jakaś postać. Wyglądał zupełnie jak człowiek, tylko że jego głowa wyglądała jak dynia przerobiona na Halloween. Miał na sobie zbroję wyglądającą na diamentową. Zaczął celować do nich z łuku.

Następna część >>

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki