Fandom

Pingwiny z Madagaskaru fanfakty Wiki

Fanfik użytkownika Hussarya33 cz. 43

1101stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

<< Poprzednia część

ŚWIĄYNIA

Altor otrząsnął się po uderzeniu w… w zasadzie w nic. Próbował wymacać powierzchnię pod sobą.

- Altor, co tam? – zapytał się Krex.

- Niewidzialna deska czy coś w ten deseń. Ale uważajcie, bardzo wąska. – Smokoid nawet nie próbował się podnieść, tylko przeczołgał się do platformy. Geralt w tym czasie poleciał do Altora. Zheng szykował się do swojego skoku, ale Krex go powstrzymał.

- Chłopaki, weźcie ją czymś posypcie! – krzyknął. Słysząc to Altor złapał garść żwiru i, pomagając sobie wytworzonym przez skrzydła wiatrem, rozsypał go nad platformą.

- Dobra, możesz skakać. – Słysząc to Zheng wziął krótki rozpęd i przeskoczył tą 2-3 metrową lukę. Kilka chwil później dołączyła do nich reszta. Cerper od razu podszedł do naściennych malowideł.

- Piszą coś ciekawego? – po chwili odparł Krex.

- Nie, gratulują tylko przejścia prób, „nieustraszonej wiary”, et cetera [1]. Są jeszcze kolejne porcje mitów, chyba jakieś niedostępne dla wszystkich. Słowem, nie piszą by się czegoś obawiać, ale mimo wszystko lepiej być czujnym. – odpowiedział czarodziej. Wszyscy chcieli ruszyć dalej, ale światło zgasło.


- Wiedziałem, że to się musi tak skoczyć… Hus-Ro-Dah!!! – krzyknął Altor, co nie dało żadnych rezultatów – Ehh… Siła przyzwyczajenia Yol-Tol-Shoot!!! – jego pysk opuściła błyskawica, która uderzyła w najbliższą lampę. Znowu było wszystko widać – resztę oddziału, malunki na ścianach, grupę robotów bojowych na drugim końcu korytarza. Zaraz, zaraz… Roboty bojowe? Tak, to na pewno to. Miały one humanoidalny kształt, jedno, czerwone oko, a w rękach dzierżyły bazooki.

- Cerper… Nic o nich nie pisało? – powiedział Geralt granatem rozrywając najbliższego robota.

- Było coś o stalowych strażnikach, ale uznałem to za mit – odparł czarodziej rzucając potężny czar na innego. – Zwali je Restalienami [2] czy jakoś tak. – Następny, już nie tak potężny czar, uderzył kolejnego robota. W tym czasie Geralt zlikwidował pięć kolejnych, a reszta oddziału nie zostawała z tyłu. Restalieni próbowali im odpowiedzieć ogniem, ale nieużywane od setek, jeśli nie tysięcy lat, bronie strasznie się zacinały. Tak więc tylko ostatniemu z nich udało się wystrzelić, wprawdzie niecelny, pocisk. Jednak wszystkie znajdujące się w świątyni roboty dostały sygnał o potrzebie przeczyszczenia bazook, do czego od razu przystąpili. - Cerper, to co tam dokładnie o nich napisali? – zapytał się Zheng.


- Pewnie coś pokręcę, ale zostali przysłani na tą planetę przez… pisali, że boga, ale to pewnie był jakiś podróżnik albo, wnioskując po tej armii, jakiś wojskowy. Imienia nawet nie chciałem rozczytać, gdyż to było od razu skazane na niepowodzenie i jest mało istotne. Przybyli tutaj w dawnych czasach, kiedy budowniczowie tej świątyni walczyli z innym plemieniem. Z pomocą Restalienów, a właściwie to dzięki nim, wygrali wojnę, a roboty zostały tu, by strzec granic. Pewnie jeszcze ich właściciel dostał tu swoją świątynię i ją też osłaniały, a z czasem przeszło to na wszystkie. I tak to mniej więcej było – zakończył swój wywód czarodziej. W korytarzach rozległ się dźwięk metalicznych kroków. Wszyscy przygotowywali się do starcia. Geralt rzucił pytanie w powietrze:


- Ciekawe, co porabiają nasi koledzy w laboratorium?

Następna część >>

Przypisy

  1. łac. i tak dalej
  2. wykorzystane za zgodą Jake'a

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki