Fandom

Pingwiny z Madagaskaru fanfakty Wiki

Nuklearia cz. 12

1090stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

<< Poprzednia część

Dziwak z przodu nadal się do nich uśmiechał. Obrócił się i pomachał do nich jedną ręką, a potem drugą.

- To co robimy? - zapytała Ersa.

- Nie wiem. Może pójdziemy szukać jakiegoś innego wyjścia z szybu - odpowiedział Fank.

- Nie ma tam jakiś sensownych wyjść. Wszystkie, które prowadzą do wyjścia to na dole każdego z nich są...

Zastępca nie dokończył, ponieważ rozległ się głośny głos. Dziwak z przodu zaczął krzyczeć coś do mikrofonu, z którego dźwięk przechodził do głośników. Cały ten dźwięk był taki dziwaczny, że nikt nic nie zrozumiał. Nickowi bolały uszy od tego głosu. Supermutanci nadal bili się z ghulami, których było znacznie więcej. Fank krzyknął, jak tylko mógł do dziwaka:

- O co ci chodzi?!

- Wchodźcie do mnie do środka, tyyyylko drzwiiiii nie zaaaaaaamyyyyykaaaajcieeeeee - mówił powoli i dziwnie gość.

W prawdzie nikomu nie podobał się ten pomysł, ale postanowili przejść przez wir bitwy i dotrzeć do dziwnego gościa. Najpierw poszedł Fank, za nim zastępca i Bezimienny Joe, potem byli Ersa i Nick, a na końcu jakiś kot. Szli szybko, nawet można powiedzieć, że biegli. Chaos bitwy był dosyć spory. Jeden z ghuli rzucił się na kota z tyłu, ale od razu Supermutant przydzwonił mu młotem w głowę. Zdarzyło się jeszcze więcej ataków, które odpierali albo ghule albo Supermutanci. Nick nie czuł się dobrze w tym wirze zdarzeń. Krew leciała to stamtąd, to stamtąd. Było tutaj ogrom kałuż krwi. Wreszcie dotarli do dziwnego gościa, który znajdował się na końcu sali. Szybko zorientowali się, że gość siedzi za szybą i tylko z tego powodu jest bezpieczny. Fank już miał otwierać drzwi, gdy nagle zleciał na nich wszystkich martwy Supermutant. Zastępca odepchnął Fanka, inni również skoczyli, ale nie było widać Ersy. Zaniepokojony pingwin zaczął szukać. Próbował podnieść Supermutanta, ale ten był za ciężki. Nick krzyczał do innych, aby mu pomogli, lecz inni stali i się przyglądali ze smutkiem. Bezimienny otworzył drzwi nie chcąc patrzeć, jak dociera do Nicka, że Ersa najprawdopodobniej nie żyje. Dziwak od razu podbiegł do syjama i spytał się co się stało. Oczywiście dziwny gość nadal robił dziwne miny i dziwnie rozmawiał, ale jakoś Joe jakoś się dogadał. Gość podleciał do skrzynki i wyjął z niej jakiś naelektryzowany patyk. Podbiegł pędem do martwego ciała Supermutanta i walnął go elektrycznym kijem z rozmachu. Ciało odleciało na drugi koniec sali. Nick od razu zobaczył Ersę, która leżała i kaszlała. Fank podbiegł do przyjaciółki, a ona od razu mu powiedziała:

- Byłam, byłam w...

- Gdzie?

- W tym miejscu, którym...

- Nieważne - nie dał jej dokończyć Fank.

- Wy mnie uratowaliście. Jestem wam wdzięczna życie - podziękowała pingwinica.

- Tak właściwie to my nawet nie próbowaliśmy... - zatrzymał się na chwilę Fank i dokończył - to Nick ciebie uratował i ten gość. To im dziękuj.

- Dziękuję - powiedziała Ersa zwracając się do gościa, lecz na pingwina nawet się nie obejrzała, przez co Nick poczuł smutek.

Gość nakazał im wejść do środka, ale jednemu z nich trzymać drzwi. To zadanie przypadło Bezimiennemu. Zwierzak opowiedział im, że ten elektryczny patyk to był Volt Machine 2000, który jest w tych czasach jedną z najdroższych rzeczy na rynku. Po opowiedzeniu wszystkiego Fank zapytał się go, jak on się nazywa, a nieznajomy odpowiedział:

- Mam na imię... eee jak ja mam na imię? - zapytał się sam siebie, po czym wykrzyknął z entuzjazmem - Hallanti!

Następna część >>

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej w Fandom

Losowa wiki