Fandom

Pingwiny z Madagaskaru fanfakty Wiki

Pożółkła miłość

1099stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze4 Udostępnij

Jeden z odcinków wymyślonych przez --MJ4ever (dyskusja) 19:04, sie 3, 2014 (UTC)

Fabuła

W bazie Pingwinów odbywa się standardowy przegląd. Nagle stwierdzają, że ktoś jest przy włazie. Szykują się do zlikwidowania intruzów. Jednak okazuje się, że to pogrążona w żałobie, nieutulona w żalu Kim...

Scenariusz (w formie opowiadania)

W bazie pingwinów był zwykły słoneczny dzień. Skupper, powoli sącząc kawę chodził w tę i z powrotem, przypatrując się swym niezłomnym żołnierzom trenującym się w sztuce strzelania. W pewnym momencie Kowalski oderwał wzrok od celownika trzymanej bazooki i odwrócił głowę. Wyraźnie czegoś nasłuchiwał.

- Kowalski, co jest? Tak trudnoskoncentrować wzrok na maszynce? - zirytowałs się szef. Dziwne fanaberie i ataki pomysłwości u mózgowca coraz bardziej go irytowały.

- Szefie, chyba mamy gościa. - odparł niewzruszony naukowiec.

Skipper nadstawił uszu. Jego czułe zmysły również to wychwyciły.

Cichy rytmiczny odgłs, metaliczne stukotanie..

Ewidentnie odgłos pukania do włazu.

Wskoczył na drabinę, gotów wyjść do gościa lub zaprosić go do środka. Gdy jednak uchylił wejście tylko trochę, gość wprosił się sam, zwalając Skippera na ziemię.

Podniósł się i otrzepał, gotów zbesztać delikwenta za brak kultury. Rozległ się cichy, miękki odgłos, kiedy zamaskowana istota wylądowała na ziemi. Godna podziwu była dyskrecja i lekkość, z jaką się poruszała.

Już miał na języku pierwsze pretensje, kiedy jednak postać odrzuciła czarny kaptur, tak się zaskoczył, że odebrało mu mowę.

Była to pingwinka, zgrabna, wysoka  Kiedyś musiała być piękna. Musiała być, bo teraz na jej twarzy kładł się cień. Jak u kogoś, kto od ostatniego spotkania przeżył jakąś straszną tragedę i nie może sobie z tym poradzić mimo upływu lat.

Naprawdę, kiedyś musiała być piękna. Miała mądrą, uroczą twarz, najeżone włosy i lekko skośne oczy. Gdyby nie wzrok, pełen upodlenia i straty, błyszczący od świeżych łez oraz dziób, ściągnięty w trwałym grymasie bólu i cierpienia, mżnab powiedzieć, że jest wręcz śliczna.

Gdy pozostałe pingwiny zidentyfikowały tożsamość samicy, ich oczy stały się okrągłe jak guziki.

- KIMBERLI JOHNSON? - wykrzyknęli Szeregowy i Kowalsi.

- WATA-WATA?! - - wytrzeszczył oczy Rico.

- Co ty tu robisz? - dodał Skipper.

- Tak, to ja.- potwierdziła, całkowicie ignorując pozostałe pytania.

- Po co tu przyszłaś? - ponowił pytanie szef.

- Żeby się ukoić. I po spory zapas broni. - odpowiedziała bez wyrazu.

- Broni? - zdziwił się. - A po co ci broń?

Podniosła głowę i spojrzała na niego dziwnie.

- Zamierzam go odszukać. Właściwie nie tylko JEGO. Ich obu.

Nastąpiło natychmiastowe poruszenie.

- JEGO? OBU? - powtarzali z nutką oburzenia. - Jak to możliwe?

- Przecież oni nie żyją!

- Właśnie. Manfredi i Johnson odeszli. - popierał ich Skipper. - A tradycją w moim oddziale jest nigdy nie poszukiwać zmarłych.

- Tylko że ja nie jestem już członkiem twojego oddziału, Skipper. - odparowała cicho. - Jestem renegatem i mogę robić, co mi się podoba. I nie uwierzę, że oni nie żyją. Nie uwierzę w to, póki nie przyjdzie mi ich trzymać za lodowato zimne skrzydło!

Ostatnie słowa były zapalczywym okrzykiem. Szeregowy postanowił spróbować i postąpił do przodu.

- Ależ oczywiście, że nie umarli, Kimmy - powiedział łagdnie. - Przecież będą żyć dalej w twoim serduszku...

Jeżeli myślał, że to ją pocieszy, to grubo się mylił. Wybuchnęła niepohaowanym płaczem.

Była tylko jedna osoba, której pozwalała się tak nazywać i tylko jedna osoba, której pozwalała tak na siebie patrzeć. Brakowało tylko figlarnych błysków, które tak uwielbiała.

I jeszcze ten głos...takim samym tonem mówił, gdy przysięgał "Na zawsze"..nie, nie może dłużej o tym myśleć, bo chyba się zabije!

- Ja już nie mam serca, Szeregowy. - powiedziała, kiedy udało się jej opanować. - Oddałam je jemu, a on je ze sobą zabrał. Tak jak powiedziałam: ciał nie znaleziono. I póki nie przyjdzie mi potrzymać ich za martwe, zimne skrzydła, póty będzie jeszcze we mnie nadzieja.

Wówczas Skipper wpadł w gniew.

- Bla, bla, bla...weź się w garść, dziewczyno! Twój mąż i brat nie żyją W moim oddziale nie ma miejsca na sentymenty!

I to było to.

Zerwała się ze stołka, na którym sobie wcześniej siedziała i podeszła do niego. Słowo "furia" już nie oddawało w pełni tego, co sobą reprezentowała. Był to autentyczny szał. Reszta mimowolnie się poodsuwała.

- "WEŹ SIĘ W GARŚĆ", TAK?! WEŹ SIĘ W GARŚĆ? MYŚLISZ, ŻE TO TAKIE PROSTE?! - darła się. - STRACIŁAM MĘŻA I BRATA I MAM PO PROSTU ZAPOMNIEĆ I ŻYĆ DALEJ, JAKBY NIC SIĘ NIGDY NIE WYDARZYŁO???!!!!!!!!! JAKBY NIE BYŁO TYCH WSZYSTKICH LAT?

Nic nie odpowiedział.

- A poza tym. - powiedziała spokojniej, choć wciąż zimno. - Skoro w twoim oddziale "nie ma miejsca na sentymenty", to czemu pozwoliłeś nam na ślub?

- Na nic nigdy się nie zgodziłem.

- Ale nie protestowałeś.

- Bo nie chciałem się z tobą kłócić.

- I słusznie.Ten jeden jedyny raz miałeś rację.

- Miedzy tobą i Johnsonem nie powinno być żadnych więzi nad tę, która łączy dwoje żołnierzy To powoduje faworyzację. Jedno modli sie, żeby drugiemu pióro z ogona nie wypadło!

- A co w tym złego?

- Zepsułaś go. Nawbijałaś do głowy jakichś chorych marzeń. Spiskowaliście. CHCIELIŚCIE ZDEZERTEROWAĆ!

- Nie, skąd, ja mu tylko powiedzałam, że istnieje jakiś świat poza twoją armią. Że bardziej tolerancyjni otwarci są moi koledzy z TJSW. I że marzę o domu na Antarktydzie. I o dziecku.

- No właśnie!

- Ale to były bardzo odległe plany. John powiedział, że jak już trochę się przysłużymy i przestaniemy być potrzebni w jednostce, to może...

- Też mi coś Na jedno wychodzi. Moi żołnierze NIGDY nie przestają być potrzebni. Nie pozwoliłbym na coś takiego i tyle!

- Akurat teraz to możesz sobie nie pozwalać. - powiedziała Kim cicho. - I wiesz co? - wskoczyła na drabinę i spojrzała mu prosto w oczy. - Odchodzę. Widzę że nie mam tu czego szukać.

I zanim którykolwiek z nich zdążył chociażby mrugnąć, już jej nie było.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki