FANDOM


Poprzednia część

Biała klacz jednorożca o designerskiej, niebieskiej grzywie stała za mikserem. Oczy były zasłonięte przez okulary o ciemnoniebieskich szkłach. Jej róg zabłysł na błękitno, gdy mikrofon (otoczony taką samą poświatą) podleciał do niej.

- Witajcie kucyki! Imprezę czas zacząć. Najpierw nowość prosto od Sapphire Shores! – tutaj część kucyków zaczęła piszczeć i tupać [1]. DJ-ka umieściła na odpowiednim miejscu winylową płytę, którą, co ciekawe, przeniosła w ustach, i nałożyła na nią igłę. Z głośników poleciała spokojna muzyka pop.


Louis stał przy stole kątem oka obserwując stos muffinek. Nagle podeszła do nich klacz pegaza o szarej sierści i blond grzywie. Jedno z jej oczu patrzyło na Appleloosę, drugie na Stalliongrad. Wzieła jedną muffinkę i zjadła praktycznie na raz. Jej oczy od razu zaszły łzami. Jeszcze bardziej łapczywie rzuciła się na okoliczne szklanki. Jednak znajdująca się w nich ciecz wylewała się na podłogę. Do pegazicy podeszła żółta klacz ziemna z pomarańczową grzywą.

- Derpy, wszystko dobrze? Masz, napij się - powiedziała podając jej butelkę z wodą. Szara klacz wypiła całe pół litra jednym łykiem.

- Dzięki Carrot. Pinkie chyba znowu zrobiła muffinki pod siebie. Może gdzieś indziej są słabiej doprawione.

Klacze odeszły w poszukiwaniu nie-paprykowych muffinek. Louis tymczasem leżał pod stołem zwijając się ze śmiechu. Po pewnym czasie usłyszał dźwięk nadchodzącego kolejnego kucyka. Pinkie Pie wzięła jedną z doprawionych przez pingwina muffinek, polała sosem chili i zjadła jakby Louis jej w ogóle nie ruszał. W tym momencie energia potencjalna grawitacji dzioba Louisa zamieniała się w energię kinetyczną, aż jej zdolność do wykonania pracy osiągnęła wartość graniczną 0J. Tak przynajmniej byłoby na Ziemi, gdyż prawa fizyki w Equestrii są trochę inne. A już na pewno mają inne nazwy jednostek.


Łysy w końcu znalazł coś, dzięki czemu uda mu się przeżyć kucykową imprezę. Drewniany kufel wypełniony złocistym napojem. Pochodzący z Polski pingwin pochwycił go w skrzydło i przyłożył go do dzioba. Napój rozlał się po jego ciele sprowadzając ze sobą przyjemne ciepło i cząstkę pozostawionego w innym wymiarze domu. "Tylko czemu to jest cydr, a nie wódka?" - w myślach rozpaczał Łysy, ale w końcu alkohol to alkohol, co nie? Polak wychylił drugi kufel, potem trzeci i nawet się nie zorientował, jak doszedł to dziesięciu. Podeszła do niego klacz w kapeluszu.

- Cukiereczku, zwolnij trochę - powiedziała Applejack.

- Eee... Nic mi nie będzie. Tam, skąd pochodzę pije się mocniejsze rzeczy. Znacznie mocniejsze.

- Miałam raczej na myśli fakt, że to końcówka serii. A odpowiednie jabłka będą dopiero za miesiąc. A jak będziesz tak pił, to dla waszej dwójki nie starczy.

- Sama mniej pij! Przecież ja tu sam stoję.

- Teraz tak, ale widziałam Berry idącą w tę stronę. A ona po jednym nie odpuści.

- Taa... Jasne. - Do tej dwójki podleciał niebieski pegaz.

- AJ, cały czas cię szukam. O, hej Łysy - powiedziała Rainbow.

- Hej - odpowiedział dresiarz, tuż przed wlaniem do dzioba zawartości trzymanego w skrzydle kufla. Applejack i Rainbow Dash odeszły pogadać na osobności. Łysy czekał na wspomnianego przez nie kucyka jak na wykonanie wyroku. Bo wyrok zapadł w momencie jej przyjścia.

Następna część

Przypisy

  1. a jak kucyk, czy jakakolwiek istota bez rąk, może klaskać?

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki