Fandom

Pingwiny z Madagaskaru fanfakty Wiki

PzEq 102

1099stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Poprzednia część

- Kowalski, z lewej!

- Widzę – odparł wysoki pingwin. Wykonał szybki obrót i ciosem zmiażdżył gardło przeciwnika. – Szeregowy, na czwartej!

- Dzięki – odpowiedział, po czym zlokalizował podmieńca i kopnął go z półobrotu. Przeciwnik się zawahał, a pingwin wyprowadził cios podbródkowy, który ostatecznie wykluczył wroga z walki. Szeregowy odwrócił się do swojego partnera. – To jaki mamy plan? – powiedział. Po wyrwaniu się z okrążenia Skipper zarządził podział na dwójki i wsparcie na różnych odcinkach frontu.

- Broń, potrzebna nam broń…

- Ale gdzie znajdziesz jakiś sklep z bronią? Jesteśmy po środku niczego – odparł Szeregowy.

- Głupiutki Szeregowy… Możemy ją zabrać jakiemuś zabitemu – wyjaśnił Kowalski. – Tylko z pancerzem może być problem…

- E tam, cały czas walczymy bez zbroi, to nic nowego – stwierdził Szeregowy. – A skoro te podmieńce dają radę, to my tym bardziej. Tylko musimy znaleźć naszych…

- To może trochę potrwać… Podmieńce chyba są jak hydra, jak zabijesz jednego, na jego miejsce wskakuje dwóch nowych, a naszych jakoś tutaj nie widać… g – dodał Kowalski nie widząc wśród ciemnozielonej chityny pastelowej sierści ani błyszczących pancerzy.


- Rico – rzekł Skipper. Nic więcej nie musiał mówić. Szaleniec szybko się rozejrzał, po czym wyprowadził sekwencję ciosów w atakującego go podmieńca. Wrogi żołnierz zawahał się na kopytach, a ostateczny cios pozbawił go głowy. Rico ujrzał coś kątem oka. Chwilkę przeczekał, po czym wypluł bombę tuż pod kopyta grupki podmieńców. Wybuch. Gdy kurz opadł widać było nogi nieświadomych niczego przeciwników.

- Dobra robota – pochwalił dowódca swojego żołnierza. Po czym zaatakował najbliżej stojącego podmieńca. Jeden cios pozbawił go przytomności. Złapał go za kopyta, zakręcił i rzucił w kierunku drugiego. Pobiegł do nich, po drodze wyciągając wbity w ziemię miecz. Szybkim cięciem pozbawił ich życia. Zaraz dołączył do niego Rico.

- Dobrze, tutaj na razie czysto, trzeba zająć się innym kwadratem. I na pewno nie masz czegoś ostrego? Rico na te słowa trochę pokasłał, trochę popluł i zwymiotował nóż do sushi. - A jakiś miecz? Albo szabla? Lub jakakolwiek inna broń biała?

- Nie-e – odparł, po czym się delikatnie zamyślił i z głębin swojego brzucha wyciągnął kuszę.

- No, to coś lepszego. A bełty? – Rico pokiwał głową, po czym zwymiotował ich cały kołczan. Po czym wystrzelił kilka razy likwidując małą grupę przeciwników. Tymczasem kilka zaszło dwójkę pingwinów z flanki. Skipper szybkim cięciem pozbył się pierwszego z nich. Pchnięcie w pierś załatwiło kolejnego. Trzeci padł po kopnięciu z półobrotu. Czwartego przeszył bełt. Piątemu udało się przystąpić do ataku, jednak centymetr przed celem jego brzuch natknął się na ostrze.

- Nie tym razem… Nie tym razem – zaszeptał Skipper do konającego przeciwnika. – Rico, zbieramy się – zarządził. Dowódca i szalony specjalista od ładunków wybuchowych ruszyli ślizgiem szukać kolejnego celu.

Następna część

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki