Fandom

Pingwiny z Madagaskaru fanfakty Wiki

PzEq 16

1092strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Poprzednia część

- Skipper, jakby co, to ja spadam.

- Jak spadasz? Przecież już jesteś na podłodze - wtrąciła się Pinkie, która znowu sprzeciwiła się prawom fizyki pojawiając się nie wiadomo skąd.

- Spada, w sensie, że idzie - wyjaśnił Skipper.

- Jak idzie? Przecież impreza jeszcze trwa - protestowała różowa klacz.

- Jak to jak? Normalnie, na nogach - odparł dresiarz, a potem postanowił wykorzystać jeden z argumentów, przed którym Pinkie się powinna ugiąć. A jak nie, to zawsze pozostaje argument siły. - Umówiłem się z nowo poznaną przyjaciółką.

- Jeśli tak, to spoko. Nie pozwól jej na siebie czekać - powiedziała Pinkie, po czym poszła sprawdzić, co u innych.

- Przyjaciółką? - z niedowierzaniem zapytał Skipper.

- Z innego powodu by mnie nie puściła - wyjaśnił Łysy. - Chociaż w pewnym stopniu to jest prawda. - W odpowiedzi Skipper posłał mu pytające spojrzenie.

- Jak to "w pewnym stopniu"?

- Tylko z nią piłem. Nie wiem, jak to jest tu pojmowane - stwierdził Łysy. Chwilkę później do dwójki pingwinów dołączył Kowalski.

- Szefie, dobra wiadomość - powiedział strateg.

- Skończyłeś z wynalazkami? - zapytał z nadzieją Łysy, a Skipper w duchu przyłączył się do tej prośby.

- Nie. Jest spora szansa, że Twilight będzie wiedziała, jak nas odesłać.

- To dobrze. Kiedy wracamy?

- Jak znajdzie odpowiednie zaklęcie. Mówiła, że do jutra powinna zdążyć.

- Kowalski, pomóżcie jej - rozkazał Skipper, po czym dotarł do niego pewien fakt. - Ale najpierw przyślijcie mi tu tą różową. - Po tych słowach Pinkie Pie pojawiła się dosłownie znikąd.

- Tak?

- Pinkie, mam taką prośbę. Mogłabyś znaleźć dla nas jakieś zakwaterowanie?

- Spoko-loko-foko, pogadam z przyjaciółkami i coś wam znajdę.

- Ale dla mnie i Kowalskiego nie musisz, już sobie poradziliśmy - dodał Łysy. - Ale już muszę iść. - Po czym odszedł.

- O, Pinkie, tu jesteś - powiedział Louis, który dołączył do zgromadzenia na zastępstwo dresiarza. Wyciągnął jakiś pakunek i przekazał go różowej klaczy - To dla ciebie.

Pinkie wzięła prezent i zębami odwiązała kokardę. Pakunek eksplodował pokrywając różową klaczy czarną sadzą. Louis wybuchł śmiechem, a Pinkie po chwili do niego dołączyła.

- Haha... Louis, nie sądziłam, że z ciebie dowcipniś. Przybij kopytko. - Różowa klacz wyciągnęła nogę w stronę pingwina, który przybił do niej skrzydło. Przez oby dwóch przebiegły ładunki elektryczne. Kucyk i ptak znowu wybuchli śmiechem.

- Pinkie, ja zawsze taki byłem. Ale nie wiedziałem, że ty też.

- Żartujesz sobie? Uwielbiam psikusy, to świetna zabawa, a Pinkie Pie kocha dobrą zabawę.

Widząc ich ciągły śmiech Skipper i Kowalski nie bardzo wiedzieli, co powinni z tym zrobić. Z jednej strony niekulturalnie byłoby im przerwać. Tym bardziej, że nie da się komuś kazać przestać śmiać, gdyż cały czas będzie chichotał. Jednakże, Pinkie miała ważne zadanie do wykonania. Chociaż, jak tak na nich patrzyli, to wiedzieli, że Louis już ma gdzie mieszkać. Po jakiś 20 minutach rudobrody pingwin w końcu przestał się śmiać ze swoich psikusów. I z tego, że śmiał się razem z różowym kucykiem. A także z tego, że śmiał się z tego, że się śmiał. A po tym śmiał się bez powodu. Co ciekawe, przez ten cały czas Pinkie śmiała się tylko dlatego, że Louis się śmiał. I razem z pingwinem skończyła chichotać.

Następna część

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki