FANDOM


Poprzednia część

Jednak stratega przed drążeniem tematu przerwało przybycie Szeregowego.

- Witajcie - przywitał się młody Anglik, a jak zobaczył, że reszta oddziału już jest dodał - Coś przegapiłem?

- Poza tym, że nasz pobyt trochę się przedłuży, to nic ważnego.

- Zostajemy tu? - zapytał z nadzieją.

- Ale nie na długo, mamy obowiązki związane z byciem najlepszą grupą pingwinich komandosów w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej - odparł Skipper.

- I tak już za długo tutaj siedzimy - dodał dresiarz.

- Taaa, 2,5 dnia to naprawdę BARDZO długo - sarkastycznie dodała Twilight.

- A jak zaatakuje Bulgot, albo Hans, albo Czerwony, albo ten nowy z amfibiarium - poparł Łysego Skipper. - Naprawdę, za długo tu jesteśmy.

- Szefie, Hans zapewne nadal nie pozbierał się po ostatnim ataku, Bulgot po ostatnim spotkaniu z Łysym się nie wychyla, a Czerwony Wiewiór ma agenta specjalnego Bucka Rockgata na karku.

- Kowalski, za sprzeciwianie się dowódcy otrzymujecie karę dyscyplinarną - zarządził Skipper, który miał nadzieję na skrócenie pobytu.

- I wpi*rdol ode mnie - dodał dresiarz, któremu wizja dłuższego siedzenia wśród kucyków też się nie uśmiechała.

- Eee... Szefie, mamy wakacje, kary dysplinarne nie obowiązują - próbował bronić się stateg, z czym miechętnie zgodził się Skipper.

- Ale mogę ci wpi*rdolić? - dodał dresiarz

- Masz moje pozwolenie - odpowiedział dowódca. Łysy dobył bejsbola, a Kowalski z prędkością relatywistyczną [1] uciekł, a po pewnym czasie, którego się dokładnie określić nie da ze względu na zjawisko dylatacji czasu[2], dotarło do niego, że sprzeciwił się szczególnej teorii Einstaina i zwolnił do szybkości akceptowanej przez prawa fizyki i ograniczenia ciała. Łysy cały czas go gonił z bejsbolem w skrzydle i rządzą wpi*rdolu w oczach.

- On tak zawsze? - zapytała się Applejack patrząc jak dresiarz bije naukowca. I to nie pierwszy raz.

- Nie, to wersja łagodna - odpowiedział Louis - normalnie naciera bez ostrzeżenia - dodał.

- A jak wy z nim wytrzymujecie? - drążyła temat Twilight.

- Jakoś się da - odpowiedział Skipper. - Jak bije kogo trzeba to jest wartościowym członkiem oddziału. Wystarczy go nie irytować.

- A Kowalski to czym go zirytował? - dodała Pinkie, która w zachowaniu naukowca nie zaobserwowała nic denerwującwgo.

- Swoim gadaniem o tym, że Nowy Jork nie potrzebuje nas na gwałt - zaczął Louis. - Łysolowi nie uśmiecha się perspektywa pozostania tu dłużej. Do tego kucyki, a zwłaszcza jednorożce, są u nas bajką dla małych dziewczynek, którą, nawiasem mówiąc, Szeregowy uwielbia.

- Musiałeś? - odparł wspomniany pingwin.

- Nie, ale chciałem.

- Skoro on tak reaguje po 3 dniach, to aż strach pomyśleć, co będzie robił po tygodniu - stwierdziła Applejack. - Twi, mogłabyś jakoś ich odesłać?

- Niestety, cała noc szukałam sposobu, ale bez rezultatów. Będę musiała skontaktować się z księżniczką.

- No to dzwoń... czy jak wy się tam porozumiewacie - odparł Skipper.

- Normalnie, listami - odpowiedziała Twilight, gdy magią swojego rogu przywowała pergamin i pióro.

- Pocztą? Kiedy to dojdzie?

Następna część

Przypisy

  1. bliską prędkości światła
  2. różnicy w pomiarach czasu trwania zjawiska mierzonego w różnych układach odniesienia ruszających się względem siebie

Notka autora

Zajrzyjcie tutaj

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki