FANDOM


Poprzednia część

Dowódca podmieńców siedział na chmurze ze spokojem patrząc na klęskę swych wojsk. Według jego obliczeń magiczna osłona Kryształowego Królestwa padnie w przeciągu pięciu minut, o ile już tego nie zrobiła, a przejęcie władzy nie powinno zająć Sombrze więcej niż kwadrans. Samo królestwo jest położone pół galopu [1] stąd, więc nawet przy najbardziej pesymistycznych założeniach jego żołnierze wykonali swoje zadanie. Tym czasem na ziemi ostatni podmieńce próbowali uniknąć mieczy gwardzistów. Tym, którym to się udało, pocisk z pistoletu rozwalał głowę. I tak padł ostatni podmieniec. Kryształowi gwardziści chcieli od razu ruszyć z powrotem, jednak im jednorożnym kolegom coś przeszkadzało. Mały element scenerii, który nieraz wpływał na losy bitew, a nawet całych kampanii. Chmura poruszająca się bez wiatru, z której wydobywało się ciche bzyczenie. Róg jednego z gwardzistów otoczyła niebieska aura, a chwilę później z chmury spadł opancerzony podmieniec.

- Co to było? – zapytał się zdumiony Kowalski.

- Zaklęcie Zejścia na Ziemię, zmusza lotników do lądowania – wyjaśnił Magic Sword, jednorożec, który je rzucił. – To teraz sobie z nim pogadamy.

- Nic wam nie powiem – zaparł się podmieniec, jednak będąc pod wpływem zaklęcia nie mógł się podnieść na kopyta.

- Już nie takich jak ty łamałem – rzekł Skipper. – Rico!

Psychopata skwitował to nieprzyjemnym śmiechem, po czym zwymiotował coś wyglądającego jak średniowieczna maszyna tortur.

- Rico, to raczej nie pasuje na kucyka… - odparł Kowalski.

- PODMIEŃCA! – wtrącili się gwardziści i sam zainteresowany.

- Nieważne. Łysy, może lepiej ty się tym zajmij – odpowiedział naukowiec. Dresiarz podszedł do podmieńca, spoliczkował go, po czym powiedział.

- Będziesz gadał?

- Nie. – Łysy sprzedał mu jeszcze mocniejszego plaskacza.

- A teraz?

- Ani mi się myśli. – Kolejne uderzenie było słychać w promieniu kilku kilometrów. Łysy wyciągnął pistolet, po czym krzyknął.

-  Współpracuj, albo kopytów w zadzie nie masz!!! – Słowa te poparł strzałem w kolano. Podmieniec zwinął się z bólu. Zielona maź, będąca u podmieńców odpowiednikiem krwi, kapała na ziemię. – Czego krzyczysz? Co... Noga? A tamtemu łeb urwało i nie narzeka[2] – mruknął dresiarz po czym dodał – To będziesz gadał czy nie? 

Podmieniec, widząc siedlisko tej dziwnej magii miotającej ogniem i plującej metalem, delikatnie pokiwał głową. Widząc to Łysy zadał pierwsze pytanie.

- Czy zawsze szczasz prosto do zbroi?

- Zawsze.

- W ogóle, kim ty jesteś? – wtrącił się dowodzący korpusem Crystal Lance.

- Porucznik Zmienny-Rydz z II batalionu piechoty changejskiej [3] – odpowiedział podmieniec w żołnierskim stylu. 

Następna część

Przypisy

  1. Galop – popularna equestriańska jednostka odległości oznaczająca drogę, którą można przebyć w godzinie pełnego galopu, równa około 30 km
  2. autor: Józef Piłsudski
  3. Changea – państwo podmieńców

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki