FANDOM


Poprzednia część

- Powinieneś bardziej na siebie uważać. - Żółty pegaz pouczał pingwiniego stratega jednocześnie go opatrując. - W ogóle, co ty sobie zrobiłeś? - Kowalski nic nie odpowiedział, ponieważ był zajęty szukaniem odpowiedzi na pytanie, jak ona trzyma bandaż kopytem. I już prawie miał rozwiązanie. - Kowalski?

- Tak? - odparł lekko nieprzytomnym głosem naukowiec.

- Co sobie zrobiłeś?

- Nic takiego, Łysy mnie dopadł i na swój sposób przekazał mi, co sądzi o naszej sytuacji - widząc, że Fluttershy nie zrozumiała wszystkiego, dodał - Na swój sposób, czyli mnie zlał.

- A co o tym sądzi?

- Pominąć brzydkie wyrazy?

- Jeśli to by nie było problemem, to tak.

- To w zasadzie nie ma zdania.

- Czyli mu się tu nie podoba... - odparła smutno Fluttershy.

- Przekona się, ale trochę mu to zajmie. Czyli zapewne wtedy, jak będziemy wracać - odpowiedział. Wtedy do domku weszła Pinkie z resztą pingwinów.

- I jak tam poszukiwania? – zapytał się Kowalski.

- Nie pytaj – odparł Szeregowy. – A gdzie reszta?

- Szef poszedł na górę, a Łysy do lasu.

- Lasu? Tego lasu? – z przerażeniem powiedziała Fluttershy.

- Tak, czy to źle?

- Źle to mało powiedziane. To niebezpieczne. Tam żyje wiele groźnych zwierząt. Manticory, patyko-wilki, skalne krokodyle. A sam las jest straszny. Tam rośliny rosną same z siebie, zwierzęta żyją bez opieki, a chmury gnają bez niczyjej pomocy. - Pinkie mówiła to z autentycznym przerażeniem, a Fluttershy się skuliła i zakryła oczy kopytami. Jednak na pingwinach nie zrobiło to żadnego wrażenia, czemu wyraz dał Louis mówiąc:

- Aha, a dasz coś na dziób?

- Wasz przyjaciel jest sam w strasznym lesie, a ty chcesz tu stać i coś zjeść?

- Mówimy o Łysym, on gorsze rzeczy zjada na śniadanie. - Wtedy Łysy wpadł do mieszkania

- Te, co to za lwy z nietoperzowymi skrzydłami i i skorpionim ogonem?

- To właśnie manticora.

- A są one jakoś chronione?

- Nie, a czemu pytasz?

- Bo jedna mnie zaatakowała i ją zastrzeliłem - powiedział tonem "Byłem w sklepie i kupiłem masło". - A da się coś na niej zarobić?

- Możesz powtórzyć? - z niezrozumieniem powiedziała Fluttershy.

- Da się coś zarobić na manticorze? Sprzedać mięso, skórę, jad czy co tam?

- Mówiłam o tym wcześniejszym. ZABIŁEŚ? - krzyknęła Fluttershy, jednak ktoś, kto jej nie zna uznałby to za lekkie podniesienie głosu.

- Tak - odparł dres bez emocji. Fluttershy podleciała do pingwina i spojrzała mu w oczy. Pingwin poczuł dziwną energię bijącą od pegaza, która zmuszała go do uległości względem niej. Ale nie przynosiło to żadnych efektów. Łysego w przeszłości już próbowali złamać agenci KGB, mafia sycylijska, arabscy terroryści, baby z ZUSu i inni, za każdym razem bezskutecznie, więc tym bardziej nie zrobi tego jakiś pegaz. Jednak jej siła była dość niepokojąca. Łysy nie chciał sprawdzać, jak to na niego wpłynie i postanowił to ukrócić. - Tak, zabiłem ją i jeśli nie przestaniesz, to będziesz następna - powiedział twardym głosem, który sugerował, że to nie musi być blef, a już na pewno zniechęcający do sprawdzenia tego. Wrażenie to potęgowało skrzydło znajdujące się niebezpiecznie blisko pistoletu. Fluttershy schowała głowę w grzywie i zaczęła się wycofywać. Najchętniej by uciekła ile sił w nogach (i skrzydłach), ale bała się denerwować pingwina.

Następna część

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki