FANDOM


Poprzednia część

Królewskie ogrody w Canterlocie były popularnym wśród mieszkańców stolicy miejscem odpoczynku. Wiele kwiatów roztaczało w nich niesamowity zapach. Ustawione tam rzeźby cieszyły oczy gości, a labirynt mógł stanowić zajęcie na długie godziny. Nawet w czasie zaciętej obrony miasta para kucyków, jasnobrązowy ogier pegaza i pomarańczowa klacz jednorożca, wybrała się tam na spacer. Nagle zatrzymali się pod jedną z rzeźb. Przedstawiała ona dziwną istotę o głowie kucyka i ciele złożonym z wielu różnych części.

- Generale, upewnij się, że nikt nie będzie nam przeszkadzał – powiedziała klacz. Ogier zaszył się na wypatrzonej wcześniej chmurze i obserwował park. Jednorożec jeszcze raz obejrzała posąg. Jego wyjątkowość polegała na tym, że jako jedyny nie był wykuty w skale. Za jego tworzywo posłużyła żywa istota. Klacz uśmiechnęła się pod nosem, po czym jej róg zabłysnął na zielono. Jej postura zniknęła w świetle. Chwilę później na jej miejscu stała dziwna istota. Była wzrostu księżniczki Celestii, jednak jej skóra była pokryta ciemnozieloną chityną. Na czole widniał długi, powyginany róg. Z grzbietu wyrastała para wielkich, owadzich skrzydeł. Grzywa i ogon miały kolor morski. Charakterystyczne były dziurawe kopyta i małe kły. Na głowie nosiła niewielką koronę. Róg zabłysnął zielonym blaskiem, tak samo jak rzeźba. Chwilę później pojawiły się na niej pęknięcia, z których wydobywało się blade światło. Coraz większe fragmenty kamienia odłupywały się z rzeźby. W końcu osadzony w skalnym więzieniu znalazł się na wolności. Draconequus Discord był wolny.

- Wreszcie! Ile można czekać aż… – zaczął Władca Chaosu, ale urwał, gdy zobaczył swoją wybawicielkę. Wykonał głupią parodię dworskiego ukłonu. – Witaj, królowo. Jak minęła podróż? Nie trzęsło za bardzo? – powiedział. – Czego się napijesz? Wody? Kakao? Kawy? Gorącej czekolady? Herbaty? Czekoladowego mleka? Miłości w płynie? – proponował Discord, a z każdym jego słowem wymieniony napój zaczął lewitować wokół jego rozmówczyni. Królowa zdecydowała się na naturalny pokarm podmieńców. Draconequus natomiast wziął szklankę z kakao i rozkoszował się jego smakiem.

- Discord, nie przyszłam tu na pogaduchy – rzekła Królowa Chrysalis. – Moja armia jest pod Canterlot…

- A co z Kryształowym Królestwem? – wtrącił się Discord.

- Jakoś się obronili. Widać, Gwardia zrobiła postępy po ślubie, ale ono i tak nie było priorytetem w naszym planie. Na tej małej zawsze można zemścić się później – odparła Chrysalis. – Ważny jest Canterlot, a z twoją pomocą nie możemy przegrać – dodała trzepocząc rzęsami. Discord schował głowę w szponie.

- Krysia [1], chyba już ustaliliśmy, ja nie zabijam. – Obok głowy draconequusa pojawiła się mała chmurka, a w niej kręcące się zębatki. – Ale myślę, że mógłbym wam jakoś pomóc. – Pstryknął palcami. – To powinno wystarczyć na początek – skomentował. – Teraz możemy przejść do przyjemniejszych spraw – dodał, gdy obok niego pojawiły się dwa hamaki wiszące w powietrzu.

Następna część

Przypisy

  1. tak polscy fani ochrzcili Chrysalis

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki