FANDOM


Poprzednia część

- Nic wam nie jest? – zapytał się kucyk w lansjerskiej zbroi.

- Nie, chyba nie – odpowiedział Skipper. – Kowalski, Szeregowy, Rico, Louis, Łysy, jak u was?

- U mnie wszystko dobrze -stwierdził Louis.

- Mózg nie został uszkodzony - dodał strateg.

- Też się trzymam - odparł Szeregowy.

- Bleee, blee, blee. - Tak brzmiała odpowiedź Rico.

- Ehhh... Mogliście jakiegoś zostawić... - mruknął Łysy trzymając podmieńca za gardło i waląc go bejsbolem po głowie. Po chwili jednak wypuścił przeciwnika, który bezwładnie opadł na ziemię. – Starczy, nie będę dłużej bił trupa.

- A gdzie się nauczyliście tak bić? – wtrącił się inny lansjer. – Walczyliście zupełnie jak… jak… – urwał szukając odpowiedniego porównania.

- Pancerniacy? – zasugerował inny kucyk. Pancerniacy to jedni z najbardziej elitarnych żołnierzy Equestrii, porównywalni z samą Gwardią Królewską. Są znani z wielu zwycięstw nad przeważającymi liczebnie siłami wroga. Z uwagi na nietypowe uzbrojenie i taktykę teoretycy wojskowości uznają ją za jedną z najskuteczniejszych formacji w historii. Jednak nie ma sensu szukać ich na polach pod Canterlotem. Ze względu ciężką sytuację w Stalliongradzie - jednym z największych wschodnioequestriańskich miast - oddziały pancerniaków pozostały w okolicach położonej niedaleko Stalliongradu Mareszawy, gdzie mieści się jedyne w Equestrii centrum szkoleniowe tej formacji

- Spartanie? – wtrącił się Skipper, któremu to starcie przypominało trochę słynną bitwę w obozie pod Termopilami.

- Obrońcy spod Wizny? – dodał Łysy, który miał podobne odczucia co szef oddziału, jednak jego myśli skierowały się bardziej w stronę historii jego ukochanej ojczyzny.

- Eeee… – Kucyk poczuł się trochę zbity z tropu sugestiami pingwinów. – Wszyscy trzej – odparł.

- Nagadaliście się? – zapytał inny lansjer. – Może nie zauważyliście, ale mamy całą armię podmieńców na głowie.

- Tak jest, panie poruczniku! - Pozostałe kucyki odparły chórem jednocześnie salutując.

- A co z nimi? - dodał jeden z lansjerów wskazując kopytem na grupę pingwinich komandosów.

- Niech lecą z nami albo robią za wsparcie naziemne, wszystko jedno – odparł porucznik. – Już pokazali, że znają się na tym, co robią – dodał. Klucz pegazów odleciał szukając kolejnego celu.

- Ehhh… To znowu zostaliśmy sami – mruknął pod nosem Skipper. - Rico, Louis, Łysy, możecie jakoś naprawić swoje bronie, czy musimy kontynuować walkę po staremu? - dodał. Szaleniec jak zwykle wydał z siebie bliżej niezidentyfikowany odgłos. Jednak kręcenie głową nakazywało założyć, że udzielił odpowiedzi przeczącej.

- Producent nie podał sposobu naprawy w tym wypadku, gdyż nie przewidział takowej awarii – ironicznie skomentował Louis. Łysy w tym czasie przeładował swój pistolet i wystrzelił kilka razy. Oczywiście nic się nie zmieniło.

- Jakby miał się naprawić, to by się naprawił – skomentował. – Poza tym, że nie działa, jest w pełni sprawny. Ale spuszczanie wpi*rdolu tradycyjnym sposobem to nie jest taki zły pomysł – dodał zaciskając skrzydło na bejsbolu. Cała grupa, ze Skipperem na czele, ruszyła w stronę środka pola walki.

Następna część

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki