FANDOM


RMS "Lion"- 8 odcinek PDK, Za razem pierwszy godzinny.

Fabuła

Karen zauważa iż pingwiny siedzą cały dzień w chce i nie dają znaku życia.

Gdy podchodzi pod okno widzi Skippera majstrującego przy maszynie, Kowalskiego próbującego za pomocą swojego Iphona uruchomić grat, Szeregowego i Rico wypatrujących sygnał. Nagle odchodzą od maszyny i z głośników słychać witających się dwóch panów.

- Skipper!- mówi Łysy.

- Nie mów do mnie Skipper, tylko szefie.

- Dobra dobra. Daliśmy wam sygnał, byście dzwonili.

- Tak, niestety szajsphone Kowalskiego nie ma tu całkowitego zasięgu i zrywa połączenie.

- Kowciu, Kowciu, Kowciu... ile razy mam ci powtarzać, że ten twój telefon to g*wno? Może i ma dzwoneczki fajne, tapetki z gołymi babami, ale to tandeta niemożebna!- Louis nie mógł się powstrzymać od docinka.  Aluzja do pewnej sytuacji, gdy naukowiec kpił sobie z Louismana, była wyraźna. Przygaszony Kowalski zrobił się czerwony na twarzy i już chciał coś odpowiedzieć, gdy przerwał mu dres:

- Z Louisem szukaliśmy tego wraku. I znaleźliśmy. Jakieś 349 trupów.

- Świetnie. Największy statek zwierząt znaleziony. Piąteczka panowie!

Wtem do rozmowy włączył się Szkot.

- A no właśnie. Wspólnie ustaliliśmy kto wyszedł z katastrofy cało. Jakieś 30 osób, jednak 12 już nie żyje.

Skipper zamyślił się i powiedział:

- A wiecie co to za szóstka?

- Znaleźliśmy 5. 6 to lemur, zniknął. Wiadomo, że jechał na południowy wschód ze swoją gitarą...

Skipper wyłączył maszynę.

- O w mordę... Do Aratona.

Odwracając się, Skipper zobaczył stojącą za nimi Karen, i spytał kiedy przestanie ich szpiegować. Ta tyko odpowiedziała, że jest królową. Kłótnia wysiała w powietrzu, lecz zaradził temu Louis, opowiadając kawał i ratując atmosferę:

- Siedzi facet przy grobie i krzyczy: "Dlaczego musiałeś umrzeć?! Dlaczego musiałeś umrzeć?!". Podchodzi drugi i pyta: "Panie! Kogo pan tak żałuje? Ojca, syna?"  "Pierwszego męża mojej żony".

Bohaterowie przebywający na Sumatrze usłyszeli przez głośnik jakby plaśnięcie i jęk Louisa. Sekundę po tym nastąpiło drugie plaśnięcie ( z tym że głośniejsze) i drugi jęk, ale tym razem był to głos Łysego, a potem odgłos, jakby ktoś zaliczył glebę. Później przyciszone przekleństwo nienadające się do powtórzenia, i zerwano połączenie.


Po dotarciu do chatki na końcu miasta 7 bohaterów (przyłączyli się jeszcze Ugh-Ugh i Stasiek) dotarła do chaty lemura.

Zdziwiony gośćmi Araton chciałsię spytać co oni tu robią lecz Skipper mu przerwał i kazał powiedzieć wszystko co wie o statku RMS "Lion". Araton nagle jakby zamarł i zaraz zaczął opowiadać:

1998 rok, port zwierząt w Sligo. Wielki metalowy statek (10 metrów, lecz dla zwierząt gigant) zaraz odpływał. Pasażerami były przeważnie mniejsze stworzenia jak wiewiórki, borsuki lub mniejsze małpowate z zoo. Młodzieniec z tobołkiem na plecach zauważa w tym szansę a ucieczkę z Irlandii na kontynet. Jest to właśnie Araton. Sprytnie wymknął się straży i wsiadł na statek. Cośtam grając na kradzionej gitarze usiadł na dziobie okrętu i podziwiał uroki technologii (Statek był w niewiedzialnej "pelerynie" by go nie zauważyli ludzie). Po godzince rejsu  widać już było wybrzeże Szkocji, a Araton zauważył coś co odmieniło jego życie. Była to lemurzyca Wari. Piękna, widać bogata bo miała na głowie tiarę. Ona także zauażyła muzyka i do niego podzeszła.

-Czemu nie jesteś w swojej kabinie?

- Nie mam.

- Idź do znajomego...

- Nie mam.

- Czyli uciekłeś z domu.

- Zgadza się. Wybrałem wolność.

- Ja też bym wybrała...

- A czemuż to?

- Ojciec chc koniecznie mnie wydać za takiego bogacza.

- Em... Jest 98 rok, takie coś to było 100 lat temu!

- Nie w mojej rodzinie- tradycja od lat ta sama.

Obydwoje siebie zrozumieli. Jednak Ojczulek Triady bo tak miała na imię zauważył podstęp uwięził Aratona w celi statkowej (Debil myślał, że Araton nie ucieknie) Na wybrzeżach Angli Araton po zmianie wizerunku ma swój pierwszy raz z Triadą. Gdy wydaje się, że szukują poważny związek pojawia się problem. Statek przychrzania o skalną wysepkę (Z czymś to się kojarzy). W kabinie kapitana jest wrzawa.

- Trzeba ostrzec pasażerów!

- Żebym wyszedł na pajaca, że nie umiem sterować statkiem. Spokojnie. Do Hamsterdamu dopłyniemy i z dziurą. Uruchomić zapory!

- Uruchomione, jednak spadły! Były źle nzamontowane!

- K**wa, jest problem. Wypuścić bogatych. Powiedzcie pasażaerom, że to część rozrywki!

To jednak działa tylko z początku. Statek tonie i wszyscy o tym wiedzą. Triada z Aratonem w tym czasie zostali uwięzieni pod pokładem. Kiedy się wydostali spostrzegli straszną rzecz: tył był już pod wodą, a zwierzęta które wpadały w poślizg spadały do marcowej wody. Araton powiedział ukochanej by weszła znim na dziub.

W końcu tylko przód był suchy. Dwójka lemurów czekała na pomoc widząc jeszcze kilka zwierzaków spadających do wody. Szalupa nie podpłynie, to pewne... Sposztrzegawczy bohater polecił Triadzie skoczenie na płynącą szafę. Niestety- lemurzyca poślizguje się na lodzie i spada bezwładnie do wody.

Gdy jakiś statek podpłynął ratować jeszcze żywych pasażerów Araton nie mógł się pogodzić ze stratą miłości.

I na tym się kończy odcinek.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki